antyedyp

W tym miejscu zaczynam wypowiedz ktorą  skonczylem podczas rozmowy(z  Łokciem) na komunikatorze kadu; ku jego cichej uciesze zakladam bloga co jest rownoznaczne z zakonczeniem spamowania chlopaka nocami.Ustanawiam blog na dosc zwodniczym pragnieniu-poetycko brzmi- bredzenia nocami. Jest to margines marginesu mojego domowego notatnika; mam nadzieje ze na tyle maly abym mogl zapelnic go do konca a przynajmniej prowadzic konsekwetnie.

Anty-edyp – inaczej punkt zwrotny przeciwko psychoanalizie, symbolicznie podjetej tutaj jako reprezentanta wspolczesnego sposobu myslenia,filozofowania,poslugiwania sie krytyką jak rownież psychoterapią.Takze  tytul ksiazki Deleuza ktorego zreszta nie czytalem.Tematyka z pogranicza psychologi klinicznej,filozofi oraz bezsensownych rozwazan zachaczajacych  miejscami o zagadnienia spoleczne.

O sobie powiem tylko tyle ze jestem Tradycjonalistą w tym miejscu w ktorym Tradycja jednoznacznie zwraca sie przeciwko panstwu i jego przydupasom.

Z gory przepraszam za niegramatyczną pisownie ktorej bede sie trzymal konsekwetnie przez caly blog.


About this entry