Dualizm cierpienia

Klasyczne postawienie pytania wymagane miedzy 18 a 25 rokiem zycia – pytanie o ; fizyczne czy psychiczne cierpienie efektywniej mnozy lzy i przedewszystkim, ktore bardziej boli? – nie ma dwoch ‚cierpien’,jedno musi byc uzurpatorem tytulowego slowa.Trzeba byc gówniarzem aby zadac to pytanie[choc czasami ci najmadrzejsi stawiaja tak smiale pytania ze przez cale zycie nie dorastaja do odpowiedzi na nie].Sw.Augustyn powiadal ze jest tylko cierpienie duchowe.Zycie odpowie i to kazdemu inaczej,na innym przykladzie.

Zwiazku z tym elementarna pokora nie pozwala mi na kategoryczny ,czy nwet  odrobine pewny siebie sąd na ten temat. Moge przedstawic jedynie to co opowiededzial mi autor,narrator,aktor,rezyser na deskach,podlodze, ziemi, ulicy rownoczesnie  godząc sie  z Emilem Cioranem ;

„Każdy ból się zapomina, upokorzenia – żadnego.”

Ciala i duszy Dwutwarz ,cierpieniem pierwszy z nich krzywi grymasem oblicze, drugi; grymasem bolu utrzymac proboje twarz splywjącą  z czaszki; ojciec,jak wielu w tym kraju.Głowa rodziny.Ma swoje marzenia,wiekszośc spelniona wraz z narodzinami dwojki dzieci.Moze domu nie ma ale wlasne mieszkanie,w nim zone z ktorą dzieli wspomnienia z mlodosci.Spewnoscia robotnik.Ciezką pracą na rowni z odpowiedzialnoscią o rodzine zapracowal na szacunek do siebie i przyzwoitą samoocene-koledzy z respektem go traktują,znają umiejetnosci swojego przyjaciela,wytrwalość szczegolnie,no i tą dume z jedynego żrodła zarobku które mimo perturbacji w kraju utrzymal i dalej trzyma nie odejmując sobie autonomi a dzieciom zachcianek.Az do momentu kiedy proza zycia wali sie pod wlasnym ciezarem.Wypadek w pracy.Pierwsze swiadectwo tragedi to jeki z bolu.Niemilosiernie glosno daje znac o zmiadzonej rece,oderwanej ,zakrwawionej.Amputacja jest nieunikniona  a bol konca reki nie daje o sobie zapomniec.Pierwsze dni – afirmuje cierpinie z calą rodziną.Slyszy komentarze do cierpienia ; wspolczujace,pelne zmartwień ale w dalszym ciagu harmonijne wobec nastalej sytuacji.On sam inicjuje pytanie dotyczace bolu by pozniej nie odnajdujac odpowiedzi wyklnąc Boga, prace,przyjaciol i wrocic do nich tak samo jak sie oddalil; w solidarnosci.Tak też czyni proza zycia – jak sie oddalila tak rowniez powrocila ,zastając bohatera opowiesci bez swojej prawicy. Praca? pozbawili go tego przydzielajac rente.Swiadczenie panstwowe mają pomoc ,a wbrew przwidywaniom rodziny pogarszają nastroj pokrzydzonego.Zamiast nadzieji na godne zycie mimo kalectwa dostaje dowod upokorzenia,pierwszy sygnal przegranej przyjety zwyklym grymasem oblicza i troche goryczą.Wstyd.Wstyd przed przyjaciolmi,pomimo wielu slow otuchy.Wstyd przed dziecmi,zoną a wreszcie przed soba samym.Nikt o tym nie mowi ale kazdy czuje,niepojety irracjonalny wstyd.O co? zycie powoli maluje sie na ciemno,nadzieja niknie.Dziecka na rece wziasc nie moze,wiec czestuje malego smutkiem.Nawet smiesznego kufla z piwem podniesc prawicą nie potrafi.Odebrano mu 30 lat ciezko wypracowanej godnosci.Juz nikt nie komentuje bolejacej reki lecz jej braku.Nie znosi spojzen ktore czynią z niego niewolnika,przypominajac raz za razem ze juz rodzinny nie utrzyma.Odebrano mu autonomie.Wytrwalosc moze okazac sie jedynie wytrwaloscia w cierpieniu.Nie w tym tkwil przez cale zycie,wiec placze.Kolejne grymasy bolu.Nie obnaży siebie przed zoną,zawiódł.Nawet do lozka nie moze wejsc,nie chce sie kochac ,nie z ta raną.Nawet tyłka normalnie nie moze podetszec, z sasiadaem nie moze porozamwiac jak kiedys ,dzieciom spojzec w oczy nie jest wstanie bo utracil zrodlo zarobku,utrzymania.I dalej placze,marszczy twarz by powiedziec w myslach we wlasnym zaciszu ; „ile bym dal zeby wrocic do poprzednniego bolu.Cierpiec przez reke ale by zyc jak wczensiej ,by nie meczyc sie jak teraz.Ile bym dal za tamten bol by nie czuc tego co teraz czuje”- nawet nie zauwazyl ze nie krzywi twarzy  z upokorzenia,z bolu i cierpienia ale z desperackiej potrzeby zachowania  splywającego  oblicza  z obreczy wlasnej czaszki.Traci siebie.

Powyzszy opis wyraznie koreluje z kategoriami osobowsci A.Becka; jasno podkreslony typ autonomiczny charakteryzuje ;niezalensoc,jednostkowe osiagniecia,swoboda.Skrajnosc wymienionych cech pozbawia czlowieka psychicznej elastycznosci i ugruntowuje dysfunkcjonalne przekonania na temat wlasny i swiata.Powstają wewnetrzne dogmaty a kazdy dogmat mierzy swą swietosc gotowoscią psyche do poczucia wstydu ,pokuty i do wyegzekowania kary na samym sobie.Dla uscislenia poblematyki musze wspomniec ze obok osoboowsci autonomicznej ma swoje miejsce osobowosc socjotropiczna ktora definiuje sie w potrzebie akcpetacji,bliskosci i pozytywnych doswiadczen miedzy ludzkich.Badania wykazaly ze oba pojecia w praktyce mają bardzo szerokie znaczenie a podatnosc na depresje moze wiązac sie z paroma konkretnymi dysfunkcjonalnymi przkonaniami na temat danej dziedziny w zyciu.


About this entry