Język – wieloczynnościowy narząd,twór mieśniowy

Język jest znakomitą cześcią naszego ciała.Z natury ukryty w jamie ustnej –lingua– wieloczynnosciowy narząd,twór mieśniowy -jak napisał uczony.Tak wygląda struktura językowa.Ukryta w swej złożoności,niczym brzuch otwarty z widokiem na wątrobe.Język.Każdy ma inny i każdy ma swój

Język wiąże dwoje ludzi uswiecając słowa.Słowo to najproszta jednostka, mozliwa do obiektywnego wskazania poza jezykiem- łaczy sie z kolejnym, zaś calosc stanowi coś wiecej niz tylko suma  słów- Wiąże ; drugą osobe ze znaczeniem języka-sformułowania – głownego narzedzia komunikacji miedzyludzkiej,opartej na  ukrytym znaczeniu tj.swoim sensie.Sens naszych sformułowań[ znaczenia jezyka] nadaje środowisko; swoją reakcją,odpowiedzią, szlifując tymże reakcją znaczenie. „Wiele rzeczy robie ,mógłbyś zrobic Ty teraz to”, informacja przez lata wysyłana do pół-czułego bydlaka zostaje skwitowana obojetnoscią na zawartą w niej presje.Mijają lata,uznanie jezyka za jedynie etyczne medium w komunikacji skazuje na praktykowanie nieudanej presji ,tepiąc poprzednie zamierzone znaczenie na obojetnosci srodowiska.Ślepy zaułek,ponieważ nie ma sensu wracać do poprzedniego intencjonalnego sensu,grzężnie na zamienionym; sformulowanie nabiera cech powszednich,codziennych,tylko po formie gramatycznej można wywnioskować porzucony sens słów.Zmiana pół-czułego bydlaka na czułe jagnie powoduje nieuchronny konflikt i ten konfilkt jest czymś wiecej niz tylko sumą niefortunnych słow i znaczeń; jest napiętym węzłem idacym jedną strona  od obojętnosci pół-czułego bydlaka,ktory stępił dawne znaczenie i ugruntował je,idąc przez wypowedziane sformułowanie do nic niespodziewającego sie mówcy,a z drugiej strony od osoby czulej na najmniejszą presje każdego słowa do kluczowego węzłą – konfliktu.Związanie.

Nie my nadajemy sens naszym sformułowaniom a środowisko,szczegolnie w okresie dzieciecmy.Wypowiadanie tegoż sensu nie jest rownoznaczne z kreowaniem go.To naturalna iluzja ponizej naszej uwagi.Złudzenie kontroli.Fluktuacja w znaczeniu prowadzi do nieporuzmien a z czasame do zaburzen.Dalej jest tylko problematyka kliniczna.

I kliniczna odpowiedz bedzie innym razem.Niedokońca na temat ale jako inspirację niech będą słowa Nicolasa Gomeza Davili,który mówił iż naszym zadaniem jest przywrocic dawne definicje,w moim przeswiadczeniu pojete w ramach jezyka codziennosci a nie filozofii.





About this entry