Ćmy z obrazu Rembrandta

Forma nas plugawi,a zatem treśc; czym jest treść psychiki?

W obrazie Filozof medytujący Rembrandta obecna jest ciemnosc. Rece zlozone,twarz pochylona, oczy zwrocone ku widzialnemu.Na tym koniec zbednych elementow.Na co Filozof medytujący spoglada filozof ? Na to co nie dostrzegalne jego oczom; na mrok.

Zza sciany,z poza schodow, w zakamarkach celi, posuwający się ponad zimną podłogą,okalający obraz, wypełniający chwile,koncentrujacy umysl i w koncu oblekający jego mysl ; spogłada nań spokojnymi lecz smutnymi oczami. My tez patrzymy; czy ktokolwiek zastanowial się czym są białe punkciki na ciemnym tle malunku? Chaotycznie umiarkowane; może niedoskonalosci reprodukcji, wybryk czasu? Watpliwe ruchy rąk malarza?

Nieinterpretowalne intencje autora i przez to tak realne, bliskie rzeczywistosci, bliskie naszym szczerym kontemplacjom i watpliwosciom. Zyją tylko w ciemnosciach. Wykraczają poza obraz.. mieszcza w sobie mysli  filozofa, autora i nasze, by rownie nagle zbudzic nas z zamyslenia. Machniecie reką i odlatują z lampy kradnąc nasze  mysli. Ćmy z obrazu Rembrandta.


About this entry